wtorek, 24 stycznia 2012

O całowaniu z namiętnością

Ja: Chodź, będziemy się całować. Ale, tak przyaktorzymy najpierw... i dopiero, żeby romantyczniej było.
Moja M: Ale jak?
Ja: Ty będziesz Pocahontas, ja jestem ten ten.
Moja M: Ten blondyn? Dobra, dawaj!
Ja (przysuwam się, patrzę prosto w oczy): Sorry, że najechałem Twój lud... ale jesteś bardzo ładna.

Zaczynamy się całować, ale Ona dmuchnęła mi do buzi tak, że mi uszami poszło i prawie się udławiłem

Moja M: I co? Ty myślisz, że ja taka najechana będę chciała się całować?

.

0 komentarze: