Rozmawialiśmy w pracy o oszczędzaniu i doszliśmy w końcu do wniosku, że im mniej się zarabia, tym lepiej/łatwiej jest zarządzać pieniędzmi, bo wiadomo, że na pierdoły nie ma co wydawać.
Kolega: Jak byłem na studiach to kurwa... Dostawałem 900 zł, płaciłem za to stancję 300 zł, jeszcze wtedy tanio było, ratę płaciłem, rachunki, kurs sobie opłacałem, jeszcze kurwa oszczędzałem trochę co miesiąc.
Ja: Jak to zrobiłeś? Przestałeś jeść?
.
0 komentarze:
Prześlij komentarz